Grecja,  Santorini,  wakacje2017

Santorini 2017

Wyspa Santorini od jakiegoś czasu była na naszej liście miejsc do odwiedzenia. Nie znajdowała się zbyt wysoko, ale te niesamowite zdjęcia oglądane w internecie naprawdę mocno nas kusiły.
Będąc na Krecie widzieliśmy wiele ofert wycieczek na Santorini (nasze biuro podróży też miało taką w swojej ofercie – dwa razy droższą niż oferty lokalnych biur) i w końcu się skusiliśmy. I tak właśnie – 8 sierpnia (dokładnie miesiąc po naszym ślubie:)) spędziliśmy na “piekielnej wyspie” 😉

 

Santorini to wyspa powstała wskutek zatopienia krateru wulkanu, stąd też niesamowicie piękne, kontrastowe pejzaże – biel budynków, granat morza i czerń wulkanicznych plaż i skał. Wyspa wchodzi w skład archipelagu Cykladów, a od Krety dzieli ją ok 120 kilometrów.
Wycieczkę wykupiliśmy w lokalnym biurze podróży. Spod hotelu zabrał nas autobus, który dowiózł nas do portu w Retimno, skąd odpływał nasz statek. Rejs na Santorini trwał ok. 3 godzin.
Program naszej wycieczki rozpoczynał się wizytą w Oia, następnie jechaliśmy do Firy – stolicy Santorini. Ostatni punkt naszej wycieczki był do wyboru – mogliśmy pozostać w Firze, popłynąć w okolice wulkanu lub pojechać na plażę z czarnym piaskiem. Mój mąż zdecydował się na ostatnią opcję. Troszkę marudziłam, bo miałam ochotę na pozostanie w Firze, no ale… Jak się później okazało – jego decyzja wyszła nam na dobre 😉
port, Rethymno, Kreta, rejs, Santorini, z Krety na Santorini,
 Port w Retimno
Santorini, Athinios Port, z Krety na Santorini, port,
Athinios Port Santorini
OIA to wioska położona na krawędzi dawnego krateru wulkanu, a część domów (tzw. skafta) wykuto w skale. Uważana jest za najpiękniejszy zakątek i najczęściej fotografowane miejsce na Santorini.
Jakie są nasze wrażenia? Jest tam przepięknie, widoki naprawdę zapierają dech w piersiach…
Na początku jednak poczuliśmy wielkie rozczarowanie. Było potwornie gorąco. Oia jest naprawdę małą miejscowością i gdy wszyscy dotarliśmy na miejsce (a statkiem płynęło ponad 1000 osób) było po prostu za ciasno! Były momenty, kiedy nie można było ruszyć ani w jedną, ani w drugą stronę. Chcąc zrobić zdjęcie trzeba było czekać na swoją kolej, przez co niecałe 2 godziny, które mieliśmy tam spędzić minęły naprawdę szybko.
Jednak widoki rekompensują wszystko…. CUDO!
 Kościół Panagia Platsani
Płynąc na Santorini myślałam, że tych niebieskich dachów jest tam nieco więcej…. 😉

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie wszystko w Oia jest biało-niebieskie 😉

 

 

 

 Można też wypożyczyć kota 🙂

 

 

Wrażenia są naprawdę trudne do opisania, Oia jest piękna, zachwyca cudownymi widokami…
Kiedy jednak dotarliśmy do autobusu, nie marzyłam o niczym innym, jak tylko o tym, aby wskoczyć do morza, najlepiej bardzo zimnego… Tak więc właśnie wtedy byłam naprawdę wdzięczna mężowi, że jako ostatnią atrakcję wybrał dla nas wizytę na plaży! 🙂
*
FIRA to stolica Santorini, położona na klifie. Widoki są cudowne – gładkie, jedwabiste, granatowe morze, przecinane przez przepływające statki, a po środku czarna wyspa Nea Kameni, na której znajduje się wciąż czynny wulkan.
Niestety, na “zwiedzanie” Firy mieliśmy jedynie 30 minut, z czego ponad 10 zajęło nam dojście do naszego autobusu, który miał zawieźć nas na plażę….

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Plaża Perissa była ostatnim punktem naszej wycieczki. Autokar dowiózł nas pod restaurację Safran – jeśli coś zamówisz, możesz korzystać z ich leżaków… Nie mieliśmy siły szukać dla siebie innego miejsca, więc zamówiliśmy. 🙂 Było pyyyyyysznie!
Perissa – czarny, wulkaniczny piasek, a woda tak krystaliczna, przejrzysta i kojąca, że miałam ochotę zostać w niej na zawsze. Sama plaża nie robiła, aż takiego wrażenia. Mnóstwo tawern, widoki też raczej średnie, ale ta woda….. 🙂

 

 

Santorini to naprawdę piękna wyspa, myślę, że gdybyśmy mogli spędzić tutaj więcej czasu bylibyśmy nią bardziej zachwyceni.

 

Czego NIE MA na Santorini?
  • WODY – znajdujące się na Santorini trzy źródła górskie nie są w stanie zaopatrzyć wszystkich mieszkańców w dostateczną ilość wody.
  • LASÓW – jest to związane właśnie z brakiem wody.
  • SYGNALIZACJI ŚWIETLNEJ
  • UNIWERSYTETÓW
  • PRZESTĘPCZOŚCI – ponoć najczęstsze zatargi z prawem dotyczą opalania się nago 😉

 

Co zatem JEST na Santorini?
  • KOŚCIOŁY – znajduje się ich tutaj ponad 300 (niektóre źródła mówią, że jest ich ok.360). Jest to naprawdę spora ilość, jak na tak małą wyspę – ok.90km2.
  • PLAŻE – czarne, białe i czerwone
  • CZYNNE WULKANY i związane z nimi TRZĘSIENIA ZIEMII
  • MNÓSTWO KNAJP
  • Nie ma wody, za to jest mnóstwo WINA
  • PUMEKS
  • OSŁY – kiedyś były jedynym środkiem transportu na wyspie. Teraz również można skorzystać w takiej “taksówki”.
  • JEST DROGO! Co jednak nie dziwi biorąc pod uwagę ilości turystów, którzy odwiedzają wyspę i fakt, że tubylcy utrzymują się głównie z turystyki.

 

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *