2017,  Izrael,  Tel Awiw

Miasto kontrastów – Tel Awiw, Izrael – listopad 2017

Miasto kontrastów. Tak, wiem. To popularne określenie Nowego Jorku, Kijowa, Warszawy, Łodzi czy Bangkoku. Pewnie w każdym mieście można odnaleźć jakiś kontrast i dla wielu ten kontrast to będzie coś innego. Ale spacerując po Tel Awiwie to pierwsze co przychodzi do mojej głowy – KONTRAST.

Tel Awiw to prawdziwa mieszanka narodów, kultur i religii. To również architektoniczny chaos – eleganckie, zamknięte osiedla i surowe, szklane wieżowce otoczone małymi sklepikami, knajpami tętniącymi życiem czy budynkami sprawiającymi wrażenie jakby niedługo miały się rozpaść.
Tel Awiw to również wszechobecny luz – miejsce idealne na chwilę wytchnienia. Z drugiej strony to również miasto, które nigdy nie śpi, słynące z bogatego życia nocnego i niesamowitych imprez.

 

izrael,

Większość tych zdjęć zrobiłam w sobotę, podczas trwającego szabatu, dlatego ulice są tak puste.
Gdy szabat się kończy ulice zapełniają się ludźmi i samochodami, wszędzie słychać klaksony, gwar, krzyki. Czuć spaliny, trawkę i mocz.
israel

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Za sprawą Białego Miasta (tj. ok. 4 tys budynków, zbudowanych w stylu Bauhaus) Tel Awiw w 2003 roku został umieszczony na Liście światowego dziedzictwa UNESCO. Budynków tych jest naprawdę sporo i podczas pobytu w mieście nie sposób ich nie zauważyć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Neve Tzedek

Jest uważana za najstarszą dzielnicę miasta. Z pewnością nią jest, ponieważ powstała, kiedy Tel Awiw jeszcze nie istniał. Założona w 1887 roku jako pierwsza dzielnica żydowska położona poza murami miasta Jaffa.
Dzisiaj jest enklawą artystów. Znajdują się tutaj ekskluzywne butiki oraz modne kawiarnie i knajpy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Florentin

Kolejna artystyczna dzielnica Tel Awiwu. Ta jednak jest bardziej wyzwolona, a budynki już nie tak eleganckie, raczej wyglądają na podupadające. Dzielnica, która nocami tętni życiem. Pamiętajcie, że zdjęcia są z sobotniego przedpołudnia (szabat). Najbardziej jednak Florentin kojarzy się z niesamowitym street artem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Carmel Market

to bazar oferujący oszałamiający wybór wszystkiego – przypraw, owoców, warzyw, ubrań, kosmetyków, biżuterii, pamiątek i innych przeróżnych bibelotów.

 

Polubiłam Tel Awiw za jego hipsterski luz, oczarował mnie pięknymi plażami i widokami. Całą naszą mini podróż uważam za bardzo udaną i z chęcią wrócę do Izraela, aby poznać jego inne zakątki.
*
A Wy? Byliście w Izraelu? Jakie są Wasze wrażenia??
Pozdrawiam, kraszynka

 

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *