2017,  Izrael,  Jerozolima

Jedno miasto, trzy religie – Jerozolima, Izrael – listopad 2017

Jerozolima to przede wszystkim miasto długowiekowej historii oraz ważny punkt dla trzech religii – judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Nie chcę tutaj rozpisywać się szeroko na temat historii i znaczenia Jerozolimy, myślę, że każdy ma wystarczającą wiedzę, a w razie potrzeby na wyciągnięcie ręki jest ogrom materiałów na ten temat. Chcę Wam po prostu POKAZAĆ to miejsce!
Wstaliśmy o 4.30, aby jak najwcześniej rozpocząć zwiedzanie Jerozolimy. Mieliśmy na to jedynie jeden dzień, a właściwie to nawet nie cały, bo Tel Awiw tak nas pochłonął, że chcieliśmy do niego wrócić jak najszybciej.

Jak dojechać z Tel Awiwu do Jerozolimy?

Łatwo, szybko i przyjemnie można dojechać do Jerozolimy autobusami Egged – podróż trwa niecałą godzinę i kosztuje 16 NIL. Bilety można kupić u kierowcy, a w autobusie jest wifi. Autobus (numer 405) odjeżdża z głównego dworca (położonego blisko stacji HaHagana) i dojeżdża do głównego dworca Jerozolimy.  Stamtąd do Starego Miasta można bez problemu dojechać tramwajem.
Już po opuszczeniu autobusu widać znaczącą różnicę między Tel Awiwem a Jerozolimą – wszędzie widać żołnierzy. To zupełna normalność, nikt się nie dziwi, kiedy tramwajem jadą trzy śliczne, młodziutkie dziewczyny w mundurach. Rozmawiają, śmieją się, a na ramionach przewieszone mają ogromne karabiny.

 

 

 

Stare Miasto

Stare miasto podzielone jest na cztery dzielnice: chrześcijańską, żydowską, muzułmańską i ormiańską. Otaczają je grube mury, pochodzące z XVI wieku i mające ok. 4,5 km długości. Wejść na teren tego historycznego miasta można wejść przez 7 bram, które są naprawdę imponujące.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Church of the Flagellation

 

 

 

Ściana Płaczu

Ściana Płaczu to jedyna zachowana pozostałość Świątyni Jerozolimskiej. Aby się do niej dostać musimy przejść przez bramki bezpieczeństwa. Ściana podzielona jest na dwie części – dla kobiet i dla mężczyzn (mężczyźni muszą mieć nakrycie głowy, natomiast kobiety odpowiedni strój – zakryte ramiona i kolana). Ściana Płaczu to miejsce prawdziwej zadumy, spokoju i modlitwy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bazylika Grobu Świętego

Miejsce z zewnątrz niepozorne, a o tak dużym znaczeniu dla chrześcijaństwa. Bazylika stoi w domniemanym miejscu męki, ukrzyżowania, złożenia do grobu i zmartwychwstania Jezusa.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kamień Namaszczenia

Na wprost wejścia znajduje się Kamień Namaszczenia, gdzie według tradycji przygotowano ciało Jezusa do grobu. Spodziewałam się tam wielu osób – modlących się, pocierających o kamień chusteczki lub różańce. Nie spodziewałam się jednak wrzasków, głośnego płaczu i pocierania o kamień przeróżnych rzeczy, a takie sytuacje też miały tam miejsce.

 

 

Grób Jezusa Chrystusa

Przed wyjazdem czytałam, że jeżeli do Bazyliki dotrzemy dość wcześnie to unikniemy kolejek. Ponoć jeśli odwiedza się Bazylikę poza sezonem to również nie powinno być kolejek. My byliśmy tam wcześnie, do tego w połowie listopada, a w kolejce staliśmy ponad 1,5 godz. Nie znoszę czekania, nie znoszę kolejek. To był dla mnie prawdziwy test cierpliwości, tym bardziej, że zdarzały się tam osoby wręcz agresywne, przepychające się na siłę, na oślep. Kiedy w końcu dochodzimy do wejścia wszystko dzieje się tak szybko. Jesteśmy “wpuszczani” przez malutkie wejście i mamy dosłownie chwilę, żeby popatrzeć (na dłuższą modlitwę lub chwilę refleksji nie ma czasu!), bo już zaraz strażnicy wypraszają nas, aby wpuścić kolejne osoby.

 

 

 

 

 

 

*
Kiedy zmierzaliśmy do Bazyliki uliczki Starego Miasta były jeszcze nieco puste, a sprzedawcy dopiero się rozkładali. Kiedy stamtąd wyszliśmy ulice były już kolorowe, pełne rozmów, śmiechów, krzyków.

 

 

 

Ogród Getsemani

 

 

 

 

Kościół Konania – Kościół Wszystkich Narodów

Kościół został zbudowany w miejscu, w którym Jezus modlił się tuż przed pojmaniem.
To miejsce niesamowite, nostalgiczne, piękne. Nie pamiętam czy jakikolwiek inny kościół zrobił na mnie takie wrażenie. W świątyni było pełno ludzi, ale było zupełnie cicho. Było też niemalże zupełnie ciemno (o wiele ciemniej niż na zdjęciach). Światło wpadające do środka załamywało się na witrażach, tworząc naprawdę niepowtarzalny klimat. Cudowne miejsce, warte odwiedzenia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Cmentarz Żydowski

Jest to najstarszy cmentarz na świecie, który ciągle pozostaje w użyciu. Pochowany może zostać tutaj każdy – za odpowiednią sumę. Dlaczego? Żydzi wierzą, że jest to miejsce, z którego będzie można najszybciej dostąpić wiecznej szczęśliwości.

 

 

 Widok z Góry Oliwnej

 

 

 

 

 

 

 

Grób Najświętszej Maryi Panny

Kolejny niesamowity kościół. Do świątyni schodzi się kamiennymi schodami, a we wnętrzu panuje półmrok.

 

 

 

 

 

*
Stare Miasto Jerozolimy w niczym nie przypomina hipsterskiego, wyluzowanego Tel Awiwu.
Bez wątpienia jednak oba miejsca są warte odwiedzenia. Poznanie samego Tel Awiwu nie wystarcza, zestawienie go z Jerozolimą dostarcza nowego, innego spojrzenia. I odwrotnie.
Które miejsce zrobiło na Was większe wrażenie?
Jeśli nie jesteście jeszcze do końca przekonani, to zaglądnijcie do mnie za kilka dni. Pojawi się kolejny post dotyczący Tel Awiwu – bardzo kontrastowy 🙂
pozdrawiam,

kraszynka

 

13 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *