Żegnaj wspaniały 2017! - podsumowanie

by - grudnia 30, 2017

W poprzednim poście już wspominałam, że naprawdę ciężko będzie mi pożegnać ten rok.... Pomimo tego, że miał zawrotne tempo, to przyniósł nam wiele cudownych chwil i wydarzeń, które na pewno zostaną jedynymi z najważniejszych w moim życiu. Co ciekawe, wcale tak cudownie ten rok się nie zaczął, wręcz przeciwnie - początek był dość trudny. Jednak potem zadziały się rzeczy, które (po raz kolejny) przewróciły moje życie do góry nogami! Podjęłam też kilka szalonych, spontanicznych decyzji, które w 100% wyszły nam na dobre :)





Podróżnicze podsumowanie 2017 roku 

Berlin - styczeń 2017 

Tak jak już wspomniałam - początek roku był dość ciężki, miałam nieco problemów zdrowotnych, poza tym ciężką atmosferę w pracy i urwanie głowy na uczelni. Dlatego mój mąż (wtedy jeszcze nawet nie narzeczony:)) wymusił na mnie ten krótki wyjazd, abym mogła nieco odpocząć.
Padło na Berlin - stosunkowo blisko, więc w sam raz na krótki wypad, a poza tym Niemcy to wielka miłość mojego męża. Dzięki tej podróży ja również w końcu polubiłam Niemcy, a na pewno Berlin! Pomimo mrozu, który nam towarzyszył, naprawdę ciepło wspominam to miasto :))

berlin niemcy tv tower



Kreta - lipiec/sierpień 2017

Z powodów osobistych ([całkiem przyjemnych] o których wspomnę później) na kilka miesięcy musieliśmy zrezygnować z naszych wycieczek. Nie mogliśmy sobie pozwolić nawet na takie króciutkie, ponieważ wolne w pracy nie wchodziło w grę, a weekendy (prawie wszystkie!) spędzałam na uczelni. No, ale w końcu nadszedł dłuuuuugo wyczekiwany czas na wypoczynek :)) Było warto poczekać. I chociaż celem naszych wakacji było zupełnie inne, o wiele bardziej odległe miejsce, to ostatecznie padło na Kretę. Oczywiście nie żałujemy. Był to cudowny czas, podczas którego mogliśmy trochę poleniuchować, ale też wiele zobaczyć...

Kalyves

Piękna, malownicza, malutka miejscowość, w której zatrzymaliśmy się na dwa tygodnie. Duża różnorodność, wspaniali ludzie i niesamowity klimat, a przy tym cisza i spokój, których tak potrzebowaliśmy. To był prawdziwy strzał w 10! Zapraszam do cudownego Kalyves
Niesamowite widoki (morze, góry i rzekę w jednym miejscu!), cudowny malutki port, gęsi i wspaniały wschód słońca... :))



Chania

tzw. perełka zachodniej Krety. Zachwyca pięknym weneckim portem,ciekawą zabudową, a spacer po jej wąskich uliczkach to prawdziwa przyjemność!

blog


Heraklion

stolica Krety, często określana jako betonowe miasto. Fakt - nie jest tak klimatycznym miastem jak Chania czy Rethimno, ale nie byłabym dla niego aż tak surowa :))


Rethimno

Jak dla mnie to najładniejsze miasto na Krecie...

najpiękniejsze miasto krety


Gramvousa i Laguna Balos

Krystaliczna woda w odcieniach zieleni, granatu i błękitu i widoki zapierające dech w piersiach... czyli tzw. Karaiby Europy :)




Santorini

Niesamowicie piękne, kontrastowe pejzaże - biel budynków, granat morza i czerń wulkanicznych plaż i skał.



Mini Eurotrip 2017


Kiedy okazało się, że pod koniec sierpnia mieliśmy jeszcze kilka wolnych dni, mój szalony mąż postanowił to jakoś spożytkować, oczywiście "podróżniczo". Postanowiliśmy odwiedzić moją ciocię, która mieszka w Niemczech, a stamtąd zorganizowaliśmy sobie kilka mini wypadów :)

Kolonia, Niemcy


Bruksela, Belgia


Amsterdam, Holandia



Rotterdam, Holandia




Wilno - październik 2017

Październik - powrót na uczelnię, nowa praca... Byłam przekonana, że w tym roku już nie uda nam się nigdzie wyjechać, a jednak.. ;)) i ten wyjazd też nie okazał się być ostatnim w tym roku!



Tel Awiw & Jerozolima - listopad 2017

To dopiero był niespodziewany wyjazd! I jakie niesamowite doświadczenie.. Każde z tych miejsc jest zupełnie inne, każde warte zobaczenia. 




Barcelona - grudzień 2017

I na sam koniec największe zaskoczenie 2017! Dlaczego? Dlatego, że nigdy wcześniej nawet nie pomyślałabym, że mogę spędzić święta z dala od mojego rodzinnego domu. A jednak!!! I jak się to zakończyło?? Wielką miłością do Barcelony!



W 2017 roku odwiedziliśmy 7 krajów, może nie jest to dużo, ale biorąc pod uwagę totalny brak czasu i ilość innych ważnych wydarzeń, uważam, że to całkiem niezły wynik ;)) 

Blogowe podsumowanie 2017 roku 

Takie blogowe podsumowanie powinnam chyba zacząć od tego, że właśnie w tym roku mój blog w ogóle powstał. Zainspirowana Waszymi cudownymi blogami, w których regularnie się zaczytuję stwierdziłam, że ja również spróbuję swoich sił ;) Ha! Nawet nie spodziewałam się, że tak wielką przyjemność mi to sprawi. Oczywiście największą przyjemność sprawiają mi Wasze odwiedziny i komentarze, które ciągle motywują mnie do dalszego działania :))

Top 10 - najpopularniejsze posty 2017 


Co jeszcze wydarzyło się w 2017 roku?

Ano same cudne rzeczy! :))
Przede wszystkim w lutym zostałam narzeczoną :)) I to jak! Mój partner zabrał mnie na "oglądanie" sali weselnej, która od dawna mi się podobała i  razem z pierścionkiem dostałam do podpisania umowę na wynajem sali!! To była prawdziwa niespodzianka! Więc prawie od razu musiałam zabrać się za organizację wesela, bo okazało się, że ślub już za kilka miesięcy :))
No i sami zobaczcie jaka to sala! Ja jestem zachwycona i gorąco polecam! Stary Młyn 




W międzyczasie wróciliśmy z Krakowa (w którym spędziliśmy ok. 1,5 roku) do Warszawy. To jedna z najlepszych podjętych przez nas decyzji w tym roku. Ciężko było mi mieszkać i pracować w Krakowie i prawie co tydzień(nie pozdrawiam mojej uczelni) dojeżdżać do Warszawy na zjazdy. No i na głowie miałam przecież jeszcze organizację wesela :))
Mieszkając w Warszawie też nie było łatwo - ostatni zjazd na uczelni miałam jeszcze tydzień przed ślubem, a ciągle było coś do załatwienia - rozwożenie zaproszeń, przymiarki sukni, dekoracje, kwiaty itp itd, dlatego też przez ok 5 tyg przed ślubem krążyłam ciągle między Warszawą a Podkarpaciem. Nie było łatwo, ale efekt był tego warty :)) I tak 8 lipca 2017 zostałam żoną najlepszego faceta na świecie :)




Kiedy emocje po ślubie już opadły postanowiłam znaleźć nową pracę. Udało się i to szybko i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że kolejny raz przekonałam się, że wybrałam dla siebie zawód idealny i kocham moją pracę :))

W październiku pojawił się również długo przez nas oczekiwany nowy członek naszej rodziny - Charlie :)


No i jak już wiecie ten rok zakończył się dla nas niesamowitymi Świętami Bożego Narodzenia w Barcelonie :))



To był naprawdę wspaniały rok. Mam nadzieję, że kolejny również przyniesie nam cudowne chwile.

I również bardzo chciałabym życzyć Wam, aby rok 2018 był dla Was pomyślny,
abyście mogli spełniać swoje marzenia, realizować się i odnaleźć prawdziwą miłość i ciepło!

I z całego serca dziękuję Wam za wszystkie odwiedziny i komentarze! Cieszę się, że jesteście tutaj ze mną! 


Udanego Sylwestra!
kraszynka



You May Also Like

11 komentarze

  1. no, no! bogaty rok :) piękne miejsca, piękne chwile... to cóż: życzę Ci aby ten rok był równie piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia :)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż to za intensywny rok. Jest coś co bardzo nas łączy - nie tyle podróże co... data ślubu :D bo 8 lipca 2017 r to i nasz dzień! pozdrawiam i cudowności życzę w nowym roku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite podsumowanie. Życzę, aby kolejny rok był co najmniej tak samo wspaniały, a nawet lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na prawde piekny rok. Wszystkiego najlepszego w dniu ślubu. Cudowna suknia

    OdpowiedzUsuń
  6. Berlin kocham całym sercem, za każdym razem kiedy tam jestem, odkrywam coś nowego :) a ślub... mnie tez czeka w czerwcu tego roku, ale mielismy ponad 1,5 roku na ogarnięcie wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałaś naprawdę piękny rok!
    Życzę ci aby 2018 był jeszcze piękniejszy

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe wspomnienia, podróże, chwile...mąż jako jeszcze partner genialny...żeby tak zmyślnie się oświadczyć i od razu datę ślubu ustalić w jednym...i to na za chwilę wręcz ;)
    A z podróży to ja mojego M. na Kretę na 10 rocznicę ślubu namówić muszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mialas cudowny rok. My - mezatki 2017 - powinnysmy trzymac sie razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow w 2017 naprawdę sporo się u Ciebie działo :) Zazdroszczę tylu wypadów w ciągu roku. Ja od dwóch lat nie wyściubiam nosa poza granice Krakowa :D

    OdpowiedzUsuń
  11. WOW !!! Masz tempo, dziewczyno :) Tyle wspaniałych podróży ! Piękne miejsca.
    Wszystkiego co najlepsze na Nowej Drodze Życia !!! Miłości !!!
    Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń