Miasto o wielu obliczach - Wilno, Litwa (cz.II) - październik 2017

by - listopada 05, 2017

Pamiętacie notkę o tym ile udało nam się zobaczyć podczas pierwszego dnia pobytu w Wilnie? :) Teraz chcę pokazać Wam nasz drugi dzień w tym mieście. Już nieco mniej intensywny, bo po dniu poprzednim, kiedy to wstaliśmy o 4:00 rano i przedreptaliśmy ponad 25 km byliśmy już nieco zmęczeni... oczywiście bardzo pozytywnie :)

blog podróżniczy, fotorelacje



Pozytywnie też byliśmy zaskoczeni, kiedy rano obudziło nas przecudne słońce. I pomimo tego, że nadal było chłodno to nastawienie mieliśmy już zupełnie inne... :) Od razu po śniadaniu ruszyliśmy w kierunku TV Tower (o której będzie w następnym poście).
Sprawdziliśmy nawigację, która poinformowała nas o tym, że czeka nas ponad godzinny spacer. Dlatego tym razem postawiliśmy na komunikację miejską, ale jak się później okazało przeszliśmy sporą część drogi na nogach. Było warto. Słońce malowało nam cudowne widoki.


blog podróżniczy, blog, podróże

blog podróżniczy, blog, podróże, fotorelacje

blog podróżniczy, blog, podróże


blog podróżniczy, blog

blog podróżniczy,

podróże, blog podróżniczy, litwa


vilnius, blog podróżniczy, litwa


blog podróżniczy




Dzielnica Zwierzyniec 

Zwierzyniec to jedna z najstarszych dzielnic Wilna. Wciąż można podziwiać w niej malownicze, stare, drewniane chałupy, mocno kontrastujące z otaczającymi je nowoczesnymi budynkami i samochodami. Pomijając te "szczegóły" można odnieść wrażenie, że nieco przenieśliśmy się w czasie. 


drewniane domu, drewniana dzielnica, blog podróżniczy

drewniane domy, drewniana dzielnica, blog podróżniczy


drewniana dzielnica, blog podróżniczy

blog podróżniczy, drewniane domy, drewniana dzielnica

No i tutaj własnie skończyła się nasza piesza wędrówka. Wsiedliśmy do trolejbusa i znów przenieśliśmy się w czasie. :))

Komunikacja miejsca w Wilnie

Dlaczego przenieśliśmy się w czasie? Ponieważ wsiedliśmy do słynnego, starego trolejbusa. Trolejbusów tego typu (Skoda Tr14) po Wilnie porusza się całkiem sporo, bo aż ok 300! Oprócz tego, po zakupie biletów u kierowcy, kasujemy je w takim prapradawnym kasowniku, który w bilecie pozostawia tylko dziurki ;)) Trolejbusy na mapkach i rozkładach są oznaczone kolorem czerwonym.

litwa, weekend w wilnie


Oprócz trolejbusów po Wilnie kursują jeszcze dwa rodzaje autobusów - zwykłe (oznaczone kolorem niebieskim) i ekspresowe (oznaczone kolorem zielonym). Z autobusów zwykłych nie korzystaliśmy, ale co ciekawe - wyglądają one jak "nasze" małe busy prywatnych przewoźników.
Autobusy ekspresowe oznaczone są literką G, zatrzymują się rzadziej niż zwykłe autobusy, a wyglądają tak samo jak nasze miejskie autobusy :) Z lotniska do centrum dojechaliśmy właśnie autobusem 3G.
Jeżeli chodzi o bilety to w Wilnie są dwie opcje do wyboru. Bilet elektroniczny i bilet tradycyjny. Jeżeli macie zamiar często korzystać z komunikacji miejskiej to korzystniejszą opcją jest zakup biletu elektronicznego. My z komunikacji korzystaliśmy tylko w drodze z/na lotnisko i do TV Tower. Dlatego zdecydowaliśmy się na bilety tradycyjne, które kupuje się u kierowcy i kasuje w kasownikach. Bilet ten jest ważny do końca danej linii, niestety przy przesiadce trzeba zakupić kolejny.


Podsumowując - przejazd trolejbusem jest obowiązkową atrakcją podczas pobytu w Wilnie ;) Nam jechało się tak przyjemnie, że przejechaliśmy nasz przystanek... ;)) Jakoś jednak dotarliśmy do wieży telewizyjnej, a widokami podzielę się z Wami w kolejnym poście.


Prosto z TV Tower pojechaliśmy do Kościoła św. Piotra i Pawła, który po prostu trzeba zobaczyć!
U mnie możecie zobaczyć go w poprzednim poście dotyczącym kościołów w Wilnie i cmentarza na Rossie.






vilnius, blog podróżniczy



Teatr Menų spaustuvė

A właściwie to nie teatr, a jego podwórko chciałam Wam pokazać :)

mural, teatr, vilnius, blog podróżniczy

atrakcje wilna, zwiedzanie wilna, weekend w wilnie

mural,

atrakcje wilna

mural, atrakcje wilna



Cudowna dekoracja ściany przy wejściu do herbaciarni

wilno, zwiedzanie, weekend w wilnie



zwiedzanie wilna, stare miasto, wileńska starówka




zwiedzanie wilna


atrakcje, zwiedzanie wilna






Co zjeść w Wilnie?

Pierwszego dnia jedliśmy w .... rosyjskiej restauracji CARSKOJE SELO ;)) Trochę nie tak, miała być litewska, ale wylądowaliśmy tam, bo szukaliśmy czegoś blisko hotelu i cieszę się z tego niezmiernie, bo zjedliśmy tam najlepszego pierogi na świecie (oczywiście zaraz obok pierogów mojej mamy ;))





Drugiego dnia zjedliśmy w litewskiej restauracji FORTO DVARAS. Restauracja jest dwupoziomowa i ciężko w niej znaleźć wolny stolik :)) Tutaj zamówiliśmy przepyszną zupę grzybową i litewskie cepeliny w dwóch wersjach - gotowane i smażone. Smażone - sam tłuszcz. Gotowane o wiele lepsze, ale obie porcje naprawdę ogromne! 
Bez porównania jednak z przepysznymi pierogami! :D 



restauracje w wilnie

restauracje w wilnie



*
Tego dnia zobaczyliśmy również kilka kościołów (wileńskie kościoły) oraz weszliśmy na Górę Giedymina (o czym będzie w kolejnym poście) :) No i tego dnia zakończył się nasz pobyt w Wilnie...
Nie spodziewałam się tego przed wyjazdem, ale teraz mogę śmiało powiedzieć, że w jakiś sposób jestem oczarowana tym miastem. Wilno ma swój niepowtarzalny urok i różne oblicza, które naprawdę przyjemnie było odkrywać....



Byliście już w Wilnie? A może planujecie się tam wybrać? :)



Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję za każde odwiedziny! :)

You May Also Like

3 komentarze

  1. Nigdy nie byłem, ale zawsze miałem w planach by tam pojechać. Oglądając te zdjęcia dostałem odpowiedniego kopa żeby w końcu się wybrać, ode mnie to jakieś 500 km więc nie tak daleko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne miasto. Super zdjęcia, rewelacyjna fotorelacja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cuda, cuda, cuda ♥ Budynki mnie zauroczyly, o jedzeniu juz nawet nie wspomne!

    OdpowiedzUsuń