Miasto o wielu obliczach - Wilno, Litwa (cz.I) - październik 2017

by - października 29, 2017

Nawet nie wiecie jak wielką przyjemność sprawia mi pisanie tego posta! Kiedy wróciliśmy z naszego Mini Eurotripu , liczyliśmy się z tym, że był to nasz ostatni wyjazd w tym roku. Nasze grafiki są dość mocno napięte, ostatnio coraz trudniej znajduję czas nawet na czytanie książek (tych dla przyjemności). Jednak udało nam się! Udało nam się odwiedzić kolejne miejsce.... I to jakie!
Nawet nie spodziewałam się, że Wilno mnie tak oczaruje. Bo oczarowało, ale nie od razu. Wróciliśmy z mnóstwem pięknych wspomnień oraz ogromem zdjęć - wystarczy na kilka obszernych postów! :) 

Litwa, podróże





Mogłabym zacząć pisać o Wilnie od kilku "technicznych" informacji, jak to, że to największe miasto krajów bałtycki i duży węzeł komunikacyjny czy ośrodek gospodarczy... Jednak te informacje w ogóle nie oddają charakteru Wilna, jakie poznałam. A poznałam miasto o wielu obliczach, o niesamowitej duszy, bardzo czarowne. Jednak nie od razu dałam uwieść się magii tego miejsca. 
Gdzieś kiedyś przeczytałam, że miasta takie jak Mediolan, Barcelona mogą zachwycić od pierwszego spojrzenia, natomiast, żeby zachwycić się Wilnem trzeba je po prostu dobrze poznać, jego historię, znaczenie, kulturę. Myślę, że coś w tym jest. Z drugiej strony jednak, jak mówi stare przysłowie: Zajedziesz do Wilna na jeden dzień - zostaniesz wilnianinem na zawsze!

Co nas skłoniło do wyjazdu? Tanie loty! No i jak nie skorzystać z takiej okazji? :) Lecimy!
W Wilnie wylądowaliśmy ok. 9 rano. Już przy wyjściu z samolotu zaskoczył nas mróz! Co prawda sprawdzaliśmy prognozy pogody przed wyjazdem, jednak nie spodziewaliśmy temperatury na minusie. Przygotowaliśmy się dość dobrze - grube swetry, kurtki, szale, czapki. Czego nam zabrakło? Rękawiczek. :)) Z lotniska do centrum dostaliśmy się autobusem, koszt 1 euro/osoba, a bilety można kupić u kierowcy.

rzeka, Litwa, podróże

podróże, Litwa, weekend w Wilnie, Wilno w 2 dni


Wilno podzielone jest rzeką Wilią (lit. Neris) oraz uchodzącą do niej Wilenką (lit.Vilnia). Nasz hotel znajdował się całkiem niedaleko rzeki Wilii, jednak zameldować się w nim mogliśmy dopiero 
o godzinie 12, więc mieliśmy jeszcze sporo czasu na spacer. Postanowiliśmy poszwędać się po mieście zupełnie bez planu i w ten sposób zobaczyliśmy sporą część tego, co chcieliśmy zobaczyć :)

Starówka Wileńska 

Wileńską Starówkę określa się jako największą i najlepiej zachowaną starówkę w środkowej Europie. Nie jest jasne, kiedy dokładnie powstało Wilno, jednak przyjmuje się, że w XIV wieku, ponieważ z tego czasu pochodzi list księcia Giedymina, który przeniósł swoją siedzibę z Trok do Wilna. Lista zabytków Starego Miasta jest imponująca. Dlatego aż dziwnie było nam tam spacerować w samotności - przez kilka godzin spotkaliśmy zaledwie kilkanaście osób. 


Stare Miasto, Litwa, 2 dni w Wilnie






 Ratusz i rynek wileński




Ostra Brama




Ostra Brama jest pozostałością po dawnych miejskich fortyfikacjach. Od zewnętrznej strony bramy znajduje się jedyny ocalały fragment muru obronnego. Od strony Starego Miasta w XVII wieku powstała drewniana kapliczka, jednak po pożarze w XVIII wieku wzniesiono murowana kaplicę, a późniejsze rekonstrukcje w XIX w nadały jej styl późnego klasycyzmu. W kaplicy znajduje się obraz najświętszej Maryi Panny - Matki Boskiej Miłosiernej (zwaną także Madonną Ostrobramską lub Madonną Wileńską), który przez wiernych uważany jest za cudowny. Obraz ma wymiary 200 x 165 cm, powstał na dębowych deskach, a jego autor nie jest znany. 



Plac katedralny i Katedra Wileńska



Katedra Wileńska (a właściwie Bazylika archikatedralna św. Stanisława Biskupa i św. Władysława) to jedno z najważniejszych dziedzictw historycznych Wilna, znajdujące się w samym sercu miasta.
Budowę katedry rozpoczęto prawdopodobnie w XIV wieku (niektóre źródła podają, że powstała w wieku XIII). Często niszczona przez pożary i powódź była wielokrotnie rekonstruowana. Ostateczny kształt przybrała w XVIII wieku za sprawą Wawrzyńca Gucewicza. Katedra ma duże znaczenie dla litewskiej i polskiej kultury - odbywały się tutaj synody, pogrzeby biskupów, rodziny królewskiej i magnatów oraz uroczystości państwowe. Obecnie jest czynną świątynią katolicką, w której odbywają się najważniejsze uroczystości.
W katakumbach katedry znajduje się mauzoleum królewskie.  Tuż przy katedrze stoi Zamek Dolny, który jest rekonstrukcją dawnej siedziby Wielkich Książąt Litewskich i Królów Polskich. Symboliczne otwarcie zamku odbyło się 6 lipca 2009 roku.





Rozpościerający się przed Katedrą plac powstał na początku XIX wieku. Obecnie organizowane są tam ważne uroczystości, a w okresie świąt Bożego Narodzenia stawiana jest szopka, największa w mieście choinka oraz odbywa się tam Jarmark Bożonarodzeniowy.
Przed wejściem do katedry znajduje się Dzwonnica, a obok świątyni - pomnik Giedymina, założyciela miasta.


Tuż obok placu katedralnego i katedry znajduje się Litewskie Muzeum Narodowe.


W tle, za budynkiem muzeum znajduje się Góra Giedymina z Basztą Giedymina. Według legend jest to miejsce założenia miasta. O Górze Giedymina (i widokach się z niej rozpościerających) napiszę więcej w następnych postach :)









Zobaczyliśmy Stare Miasto, słynny Plac katedralny, więc szczęśliwi pędzimy do hotelu zostawić bagaże. Zwiedzanie i robienie zdjęć z walizkami w rękach jest nieco uciążliwe - szczególnie podczas mrozu... :)






Raduškevičius Palace to właśnie jeden z budynków, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Ten neogotycki pałac został wybudowany w latach 1894-1897 przez lekarza Hilarijusa Raduskeviciusa. Od 2004 roku jest siedzibą Litewskiego Związku Architektów.  Z tej perspektywy wygląda cudownie, jak z filmu. Niestety dookoła jest dość mocno obstawiony samochodami, co nieco zakłóca jego urok.






Republika Zarzecza - Užupis





Republika Zarzecza, czyli niepodległa republika artystów, jest oddzielona od Starego Miasta rzeką Wilejką. Dawniej dzielnica ta była ulubionym miejscem osób z marginesu społecznego, a potem bohemy artystycznej. Od 1999 roku jest stale odnawiana i obecnie uchodzi za jedną z najbardziej urokliwych części miasta.



Niepodległość Zarzecza została ogłoszona 1 kwietnia (Prima Aprilis) 1997 roku. Od tej pory dzielnica posiada swoją własną konstytucję (spisaną w różnych językach), którą można przeczytać udając się na ulicę Paupio.




Oprócz odrębnej konstytucji dzielnica posiada także własny hymn, prezydenta, ambasadorów, biskupa oraz patrona - Anioła Zarzecza. W Zarzeczu możemy znaleźć również dwa kościoły, cmentarz i siedem mostów.








Dzielnica Zarzecze to miejsce niewątpliwie warte odwiedzenia. Poczułam jednak lekkie ukłucie rozczarowania. Dlaczego? Dzielnica była zupełnie pusta, brakowało tam życia, ludzi. Mieliśmy wrażenie jakby była zupełnie opuszczona, a wszystkie budynki zamknięte. Może to wina pogody?

Tego dnia odwiedziliśmy jeszcze kilka kościołów, wyszliśmy na Górę Trzech Krzyży, zobaczyliśmy na własne oczy niesamowity Cmentarz na Rossie i zjedliśmy najlepsze pierogi na świecie! O tym wszystkim jeszcze będzie, ale już w następnych postach :))


Pozdrawiam Was ciepło!
Dziękuję za każde odwiedzi i każdy komentarz :)




You May Also Like

6 komentarze

  1. W obu miastach bylam, ale Lwow chyba bardziej przypadl mi do gustu ;)

    Pozdrawiam - http://izabiela.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja we Lwowie jeszcze nie byłam, ale mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni :)

      Pozdrawiam Cię cieplutko :) :*

      Usuń
  2. W tych regionach jeszcze nigdy nie bylam, ale z Twojej relacji wynika, ze warto :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za przewspaniały spacer po Wilnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super zdjęcia, bardzo klimatyczne!:) Ciekawa jestem jak Wilno wygląda w lecie, skoro na jesieni jest tam tak ładnie. Osobiście nigdy jeszcze tam nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie byłam tam jeszcze :) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń