Amsterdam, Holandia - Mini EUROTRIP 2017

by - września 25, 2017

Jak już wiecie z poprzednich postów, pod koniec sierpnia udało nam się wybrać na krótki Mini Eurotrip :) Naszą bazą była Kolonia w Niemczech i dotychczas udało nam się spędzić jeden dzień w Brukseli i zmienić zdanie na temat tego miasta! Kolejnego dnia postanowiliśmy wybrać się do Amsterdamu... (jak się później okazało, nie było to jedyne odwiedzone przez nas tego dnia miasto ;))

Na wstępie chciałam wspomnieć jak wyobrażałam sobie Amsterdam zanim go odwiedziłam, ale nie potrafię... :) Wrażenia całkowicie przesłoniły wcześniejsze skojarzenia. Teraz na pewno Amsterdam będzie kojarzył mi się z pozytywną energią, brakiem pośpiechu, niesamowitą atmosferą, no i zapachem zielska... ;)

kanał, podróże, eurotrip, holandia



Parking P+R ArenA

Do Amsterdamu przyjechaliśmy samochodem, więc gdzieś to auto trzeba zostawić.. Zdecydowaliśmy się skorzystać z parkingu P+R , pod stadionem Ajaxu, tzw. ArenA.  Karta parkingowa upoważnia do kupienia biletów, dzięki którym można dostać się do centrum. Parking + bilety dla czterech osób wyniosły nas 7,80 euro. W porównaniu do cen parkingu w centrum to naprawdę atrakcyjna cena.
Osobom, które planują odwiedzić Amsterdam, polecam zerknąć na wiatrak.nl, gdzie szczegółowo zostały opisane zasady korzystania z parkingu. 






Wenecja Północy

Amsterdam to największe miasto i stolica Holandii (ale większość instytucji rządowych znajduje się w Hadze). Miasto położone jest nad rzeką Amstel i licznymi kanałami, tworzącymi system GRACHTENGORDEL (znajdujący się na liście światowego dziedzictwa UNESCO), który tworzą trzy główne cieki: kanały Cesarza, Panów i Księży, mające kształt półksiężyców i leżące niemalże równolegle do siebie. Amsterdam, nazywany Wenecją Północy, usytuowany jest nad ok.160 kanałami.













CIEKAWOSTKA: Pierwotna nazwa miasta to AMSTELDAM; Amstel - rzeka, nad którą jest położone miasto, a "dam" to z holenderskiego tama.

Plac Dam - Plac Tamy

Dreptamy z dworca głównego ulicą Damrak i dochodzimy do serca miasta. Na mnie to miejsce nie robi zbyt wielkiego wrażenia, myślę, że Polska może pochwalić się o wiele piękniejszymi rynkami :)

Najważniejszą budowlą placu jest Pałac Królewski. Powstał w XVII wieku i przez 150 lat był ratuszem miejskim. W 1808 został przerobiony na potrzeby cesarskiego pałacu i jako Paleis op de Dam (Pałac na Tamie) przekazany holenderskiej rodzinie królewskiej. Obecnie pałac jest własnością miasta.




Obok Pałacu znajduje się Nowy Kościół (Nieuwe Kerk). Jest to drugi kościół wybudowany w Amsterdamie (powstał w XV wieku), po Oude Kerk, który okazał się za mały. Obecnie nie odbywają się tam nabożestwa, kościół jest miejscem wystaw i recitali organowych. Ponadto to właśnie tutaj odbywają się zaprzysiężenia władców Holandii i śluby rodziny królewskiej. 



Z drugiej strony pałacu stoi gabinet figur woskowych Madame Tussauds, gdzie możemy spotkać m.in. Pabla Picassa, księżną Dianę, Alberta Einsteina, Britnej Spears i Lady Gagę. Takie miejsca są zupełnie nie w moim klimacie, więc nie żałuję, że nie miałam czasu na zaglądnięcie tam :)



Oprócz tych budynków możemy tam jeszcze zobaczyć Hotel Krasnopolski i dom towarowy Bijenkorf. 
Na środku rynku znajduje się Nationaal Monument - Pomnik Pamięci Narodowej, który został zbudowany w 1956 roku, upamiętniając ofiary II wojny światowej.



Tuż obok placu Dam znajduje się elegancka galeria handlowa Magna Plaza.




Skoro już jesteśmy blisko tematu zakupów, to może pora na kilka słów o sklepach w Amsterdamie...
Sklepów jest pełno. W każdej uliczce, sklepy każdego rodzaju. Najczęściej możemy spotkać sklepy z pamiątkami, ze słodyczami, sklepy erotyczne no i coffee shopy :) Pełno jest też miejsc, gdzie możemy kupić olbrzymie (jak dla mnie) hot dogi, w równie olbrzymich cenach (albo tylko ja miałam takie "szczęście") :)) Skusiłam się, najadłam, ale szczególnych walorów smakowych się nie doszukałam... :)





Coffee shop

Miejsce gdzie legalnie możemy kupić (i skonsumować ;)) marihuanę. Bardziej niż do sklepu można porównać je do pubu, gdzie można spędzić czas ze znajomymi. W Amsterdamie jest ich ponad dwieście. W coffee shopie jest menu z cenami  i właściwościami różnych gatunków marihuany. Kupić możemy za okazaniem dokumentu, potwierdzającego nasz wiek. 

Oprócz coffee shopów często też w sklepie z pamiątkami możemy znaleźć przeróżne rzeczy o smaku marihuany, np. ciastka, napoje, gumy, żelki, cukierki, czekolady :)




Sklepy erotyczne

Sklepów erotycznych jest w Amsterdamie mnóstwo, możemy je znaleźć niemalże wszędzie. Są one też bardzo zróżnicowane. Można spotkać kolorowe, zabawne witryny sklepów z przeróżnymi prezerwatywami (kondomerie), z wibratorami we wszystkich kolorach i kształtach, z kostiumami, kajdankami z piórkami itp., ale można też znaleźć (hmm... nie wiem czy to dobre określenie, ale takie było moje pierwsze skojarzenie ;)) eleganckie, ekskluzywne sklepy z erotycznymi gadżetami i ubraniami. 
Nieco mniej jest sklepów z gadżetami BDMS - klatki, pejcze, kajdanki, lateksowe ubrania (ale bez problemu można je znaleźć) czy też sklepów dla homoseksualistów. 



Oczywiście w sklepach z pamiątkami znajdziemy breloczki, magnesy, pocztówki, długopisy, figurki, otwieracze do piwa w kształcie penisów, wagin czy prostytutek. ;)

Red Light District - De Wallen - Dzielnica czerwonych latarni

Myślę, że obok coffee shopów to właśnie dzielnica czerwonych latarni łatwo kojarzy nam się z Amsterdamem. Według wikipedii dzielnica czerwonych latarni to : " określenie dzielnicy, ulicy lub kwartału ulic, gdzie liczba miejsc świadczenia usług erotycznych jest ponadprzeciętna i doskonale dostrzegalna " Z uśmiechem czytałam ten opis, ale można powiedzieć, że tymi nieco pokrętnymi słowami trafia w samo sedno :) Dzielnica ta słynie z prostytutek stojących w oknach (trochę to kojarzy się z witrynami sklepów...). Wbrew temu co czytałam wcześniej o tym miejscu, panie stojące w tych oknach, wcale nie prężyły się i nie usiłowały zwabić swoimi wdziękami, raczej stały na maksa znudzone i bawiące się telefonami. Robienie zdjęć nie jest mile widziane, więc musi Wam wystarczyć sam opis :).

Seks-atrakcje

W Amsterdamie znajdziemy również:
  • muzea seksu
  • seks kino - w specjalnej kabinie z weneckim lustrem można oglądać stosunek seksualny - nie film! - koszt 2 euro/minuta
  • seks teatr - na scenie możemy zobaczyć stosunki seksualne czy striptiz, ale to już droższa rozrywka, koszt ok. 50 euro.

Jakby dla kontrastu, w bliskiej okolicy dzielnicy czerwonych latarni znajduje się kościół Oude Kerk.
Zbudowany w XIII w., rozbudowywany do połowy wieku XVI, początkowo był kościołem katolickim, a w 1578 r. stał się kościołem protestanckim. Pełnił też rolę biura matrymonialnego i archiwum miejskiego. 
Jest to jedyny budynek w Amsterdamie, który zachował swój oryginalny wygląd od czasów Rembrandta. 






Kraina rowerów

Nie mogłoby się obejść bez wspomnienia o rowerach! Są wszędobylskie (jak koty i skutery na Krecie ;)). Nic dziwnego, skoro jest ich ponad 880 tysięcy (nie wiem czy to poprawna liczba, bo znajdywałam rozbieżne informacje, jednak naprawdę jest ich ogromna ilość)! 
Bez problemu można również wypożyczyć rower, aby szybciej pozwiedzać miasto samodzielnie lub skorzystać z rowerowych wycieczek z przewodnikiem.



*










W Amsterdamie znajduje się również Chinatown, w której znajduje się chińska świątynia Fo Guang Shan (- buddyjska organizacja charytatywna).





Nasz pobyt w Amsterdamie zakończyliśmy przyjemnym, nieśpiesznym spacerem.... To jednak nie koniec tego dnia, bo całkiem spontanicznie postanowiliśmy zwiedzić jeszcze jedno holenderskie miasto :)




Jeden dzień w Amsterdamie - podsumowanie

Pomimo tego, że od naszego krótkiego pobytu w Amsterdamie minął miesiąc, wydaje mi się jakby to było wczoraj. Ciągle czuję ten klimat i pozytywną atmosferę. Od razu poczułam się w tym mieście bardzo komfortowo i z wielką przyjemnością zaglądałam w jego zakamarki. Chciałabym poznać je jeszcze bliżej i jestem przekonana, że jeszcze się tam pojawię na dłużej. 

Wydaje mi się, że Amsterdam będę brać mocno pod uwagę przy wyborze miejsca, w którym moglibyśmy zamieszkać ;)) Nawet jeśli nie Amsterdam, to na pewno Holandię, która zrobiła na mnie naprawdę niezłe wrażenie! W następnym poście pokażę Wam przedziwne miasto, które posiada największy port w Europie!




Zapraszam też na relację z naszego Mini Eurotripu 2016 :)


A Wy? Byliście w Amsterdamie? Czy wspominacie go równie przyjemnie jak ja? A może ktoś z Wam planuje się tam wybrać?? :)


Dziękuję za każde odwiedziny i każdy komentarz!
Ściskam!

You May Also Like

3 komentarze

  1. Amsterdam to od dluzszego czasu moje europejskie marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest czego pozazdrościć! W 2018 roku mam zamiar się tam wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dwa tygodnie temu spędziłam kilka pięknych, słonecznych dni w Amsterdamie - bardzo miło wspomina się je przy tych zdjęciach :) P.S. a na placu Dam akurat było wesołe miasteczko :D

    OdpowiedzUsuń