Kalyves, Kreta, Grecja - wakacje 2017

by - sierpnia 13, 2017

W końcu! Pierwsza relacja z naszego dwutygodniowego pobytu na Krecie. Wróciliśmy w czwartek rano, więc jeszcze ciągle jestem zakopana w zdjęciach i filmikach... :) 







DLACZEGO KRETA?
Te wakacje miały być wyjątkowe, ponieważ jednocześnie miały być naszą podróżą poślubną. :) 
Długo zastanawialiśmy się, planowaliśmy, w końcu się zdecydowaliśmy i....niestety. Z powodów od nas niezależnych musieliśmy zmienić plany, musieliśmy w wyborze ograniczyć się do Europy. Pięknych miejsc w Europie jest mnóstwo, jednak czuliśmy lekkie rozczarowanie, że nasza wymarzona podróż nie dojdzie do skutku... Ponaglał nas również czas, bo od momentu, kiedy dowiedzieliśmy się, że musimy zmienić plany do naszego urlopu zostało tylko 8 dni! To było dla nas trochę za mało czasu na zorganizowanie wszystkiego na własną rękę, więc nasz wybór ograniczył się do ofert biur podróży. Byliśmy po kilku ciężkich miesiącach - przeprowadzka, uczelnia, przygotowania do ślubu i wesela, więc marzyliśmy o tym, aby w końcu odpocząć. Dwutygodniowych ofert było kilka, troszkę poczytaliśmy, poprzeglądaliśmy zdjęcia, aby wybrać miejsce, gdzie nie będziemy się nudzić. Padło na KRETĘ! 
Czy to był słuszny wybór? O tym później! :)

Nasz hotel znajdował się w miejscowości Kalyves, położonej w odległości 19 km od Chanii i 42 km od Retimno. Miejscowość okazała się być dla nas idealna. Była świetną bazą wypadową, idealnym miejscem dla tych, którzy nie przepadają za zatłoczonymi, głośnymi miejscami, a przy tym  Kalyves charakteryzuje się dużą różnorodnością. Zachwycaliśmy się wspaniałymi widokami - lasy, morze, wzgórza... 

Hotel znajduje się przy samej plaży, tuż przy ujściu do morza rzeki Xydas, a z mostów można podziwiać gęsi! Najbliższy przystanek autobusowy miał znajdować się kilka kroków od hotelu i nie być w ogóle oznaczony, więc musieliśmy uwierzyć na słowo. Na szczęście udało nam się go zlokalizować i kolejny oddalony o ok 1km również, więc po Krecie podróżowaliśmy autobusami. (rozkłady dostępne na e-ktel.gr).



***
Do hotelu dotarliśmy ok 3 w nocy, więc (po kilku godzinach snu) rano od razu po śniadaniu ruszyliśmy na plażę. I wytrzymaliśmy tam nieco ponad godzinę. Naprawdę nie potrafimy "wyleżeć w miejscu". :)


 Ujście do morza rzeki Xydas.


 Widok na nasz hotel, a w tle GÓRY!







 Są i gęsi ;)

 Uwielbiam ten widoczek!

Widok na gąski i morze z hotelowej restauracji ;)


Port w Kalyves 













Spacer po Kalyves



















































A na koniec piękny wschód słońca..




Podczas naszego dwutygodniowego pobytu odwiedziliśmy Chanię, Heraklion i Retimno. Byliśmy również na wyspie Gramvousa i lagunie Balos, a także popłynęliśmy na Santorini, ale o tym wszystkim w kolejnych postach! :)

You May Also Like

0 komentarze