Heraklion, Kreta, Grecja - wakacje 2017

by - sierpnia 20, 2017

Heraklion to największe miasto i jednocześnie ośrodek administracyjny Krety.



Czytaliśmy nieco o Heraklionie, dużo przeciętnych opinii, mówiących, że nie ma tam nic ciekawego. No, ale w końcu to stolica, więc nie wypada jej nie zobaczyć! Poza tym przecież nie będziemy znów leżeć na plaży! 😂





 Stary port wenecki - nie robi aż takiego wrażenia jak ten w Chani, ale warto tu troszkę pospacerować


 Twierdza Koules







 Tutaj kiedyś mieściła się stocznia





 Klasztor św. Piotra i Pawła



Odchodzimy nieco od portu i włóczymy się po uliczkach Heraklionu. O ile w porcie było trochę osób, tak tutaj mam wrażenie, że jesteśmy zupełnie sami. Spotkaliśmy leniwie snującego się kota, a chwile później Greka niespiesznie wyprowadzającego psa i to było nasze jedyne towarzystwo.
















Tutaj już zaczęło robić się nieco gwarniej. 
 Cathedral of St. Minas


 Fontanna Morosini


 Municipal Gallery



 Heraklion Town Hall



 Agios Titos Church






Uwielbiałam oglądać te widoczki. Nawet ponad dwugodzinna droga nie było nudna!

Na Krecie jednak są też jakieś przystanki!  😉😉




Heraklion znajduje się ok 142 km od Chanii, 82km od Retimno i ok 123 km od naszego Kalyves. Pojechaliśmy tam autobusem, po wcześniej przejażdżce do Chanii, myśleliśmy, że nie są one nam już takie straszne.
Okazało się, że tym raz autobus nie odjeżdżał spod naszego hotelu, musieliśmy podreptać ok 2 km i znów znaleźć przystanek, jednak mieliśmy szczęście, bo po drodze spotkaliśmy Panią bileterkę, która wskazała nam drogę i od razu sprzedała bilety. Było dość wcześnie (choć i tak już mega, mega gorąco, na autobus czekaliśmy ok 30 min i naprawdę było ciężko), więc troszkę pospaliśmy w autobusie. Więcej przygód mieliśmy podczas drogi powrotnej. Kilka kilometrów za Heraklionem kierowca zaczął się z kimś kłócić, był mocno zdenerwowany, liczył osoby w autobusie, kilka razy się zatrzymywał i znów coś krzyczał. Oczywiście nie mieliśmy pojęcia o co chodzi, bo krzyczał po grecku. Mieliśmy tylko nadzieję, że jakoś wrócimy do Kalyves. Jakoś się udało :D.

You May Also Like

0 komentarze